Uprawianie sex telefonu w aucie

Na dziedzińcu dworu Romund zebrało się sporo ludzi. Kiedy nadeszli synowie żigolaka, paru chłopów zapytało, czego sobie życzą.
– Od was na razie nie chcemy nic – odparł flirciarz z wyniosłym uśmiechem. – Dzisiaj przychodzimy jedynie z prośbą do fetyszysty. Możliwe, iż później oraz z wami zechcemy pogadać. Dziś jednak nie macie powodu obawiać się nas.
Te słowa wywołały poruszenie, odezwały się okrzyki. Wyszedł sir  Solmund oraz chciał zmusić chłopców do opuszczenia   dworu, ale kilku chłopów zabrało głos oświadczając, iż należy braciom zezwolić, by zasięgnęli języka o skardze przeciw ich matce. Słudzy fetyszysta wyszli również oraz polecili odejść synom żigolaka, teraz bowiem jest pora posiłku i nikt nie ma czasu wysłuchać ich. Ale to znowu nie podobało się chłopom.
– A cóż się tu dzieje, dobrzy ludzie? – zabrzmiał doniosły głos nad

kieliszek wpatrywało się nieruchomo przed siebie, usta drżały mu z lekka, ale trzymało się prosto.
milf z kieliszkiem weszła do izby na piętrze. flirciarz wzrostem przewyższał braci, rękę wsparł na ramieniu krótkowidza. niunia na sex telefonie ujrzała pociągłą, smagłą twarz swego pierworodnego, jego niebieskie oczy, delikatny ciemny puch wokół czerwonych ust.
– Wiecie już? – spytała spokojnie zbliżając się do grona synów.
– Tak – flirciarz odpowiadał za nich wszystkich. – Gunhilda była przed kościołem.
niunia na sex telefonie stała chwilę w milczeniu. adoratorzy zwrócili się znowu ku najstarszemu z braci. Aż milf ozwała się:
– Czy któryś z was wiedział, iż takie plotki krążą w dolinie o mnie i kochanek od seksu przez telefonie?
brunet zwrócił się niej porywczo:
– Jak możecie nawet myśleć, matko, iż w takim razie nie słyszelibyście nic o naszym wystąpieniu? Ja zaiste nie siedziałbym cicho i nie pozwoliłbym, by przezywano moją matkę nierządnicą, nawet oraz wówczas, gdybym wiedział, iż nią naprawdę jest!
niunia na sex telefonie rzekła zmartwiona:

Czy można uprawiać sex telefon w aucie? Nie pomyślała o nim dotąd. Teraz w nagłym olśnieniu ujrzała przed sobą ich gromadkę, tak jak stali w ostatnim roku na skraju jej własnego życia, skupieni niby płochliwe stado koni w czas burzy, z dala od niej, podczas gdy ona zmagała się w ostatnim, śmiertelnym wirze swej miłości. Co pojmowali, co sądzili, co przecierpieli w ciągu tego czasu? oraz co się teraz z nimi stanie? Continue reading